Logo DWPN

Aktualności
Dodaj do ulubionych



Miejsce wiecznego spoczynku rodziny Baildon w Łubiu

Miejsce wiecznego spoczynku rodziny Baildon

 

Na Śląsku prawie wszyscy znają nazwisko Baildon i wiedzą, jakie znaczenie dla śląskiego hutnictwa ma ta szkocka rodzina. John Baildon, inżynier hutnik ze szkockiego miasta Larbert, właśnie na Śląsku znalazł drugą ojczyznę. Swoja przyszłość związał z te częścią świata, gdy na jego drodze los postawił innego wielkiego górnika i hutnika – Friedricha Wilhelma von Reden – Saksończyka z urodzenia, Ślązaka z wyboru.

To właśnie Baildon był doradcą technicznym przy budowie Królewskiej Odlewni Żelaza w Gliwicach. W 1796 nastąpił rozruch zaprojektowanego przez Szkota wielkiego pieca hutniczego opalanego koksem. Był to drugi po Anglii tego typu piec na świecie. Baildon modernizował również hutę Małapanew w Ozimku. Z elementów mostowych produkowanych w tej hucie powstał istniejący do dzisiaj most nad Małą Panwią. Baildon nadzorował również powstawanie Królewskiej Huty Żelaza w dzisiejszym Chorzowie –wzorcowego zakładu Europy tamtych czasów. John Baildon po przybyciu na Górny Śląsk osiedlił się na stałe w Gliwicach, żeniąc się w 1804 roku z młodszą o 12 lat, gliwiczanką Helene Galli, wywodzącej się z bogatej, kupieckiej rodziny o włoskim pochodzeniu. Następnie John Baildon nabył wraz z żoną posiadłość w Łubiu, gdzie juz jego syn Arthur wybudował piękny pałac istniejący do dziś. I to właśnie w Łubiu, na wiejskim, parafialnym cmentarzu, miejsce wiecznego spoczynku znalazła żona Johna Baildona – piękna Helene Antonie z domu Galli, ich wspólny syn Arthur Baildon-Briestwell wraz z żoną Valeską von Weleska oraz wnuk Alexander Baildon-Briestwell i wnuczka Marie baronowa von Zedlitz und Neukirch. Po właścicielach okazałego pałacu pozostała na cmentarzu grupa pięciu nagrobków, do której prowadzą kamienne schody, z usytuowanym pośrodku pomnikiem Arthura, gdzie wygrawerowano epitafium „Błogosławieni są zmarli, bo oni odpoczywają po pracy, a ich dzieła świadczą o nich”. Rodzina Baildon mimo utraty majątku po II wojnie światowej nie zapomniała o Łubiu. Hrabaia Alexander Bergwelt Baildon odwiedził wieś i dom rodzinny, w którym dzisiaj mieści się Dom Pomocy Społecznej.

Wybrałem to miejsce do konkursu „Ukryta Europa”, ponieważ uważam, że John Baildon dowiódł sowim życiem, że Europa nie ma granic. Był Szkotem z urodzenia, Ślązakiem z wyboru, a z jego osiągnięć technologicznych korzystały i korzystają kolejne pokolenia Europejczyków. A na swój dom, gdzie dorastały kolejne pokolenia rodziny Baildon wybrał małą, niepozorną wieś położoną wśród pól z dala od przemysłowych miast Górnego Śląska. I właśnie za pomocą takich obiektów, o których wiedzą tylko okoliczni mieszkańcy, możemy poznać złożoną historię naszego regionu.

 

 

Autor pracy: Artur Kasperczyk




« wstecz


HIT WYDAWNICZY


Atlas Historyczny
Górny Śląski
w XX wieku
HAUSBOOKS.pl
Hausbooks.pl
NASZE PROJEKTY

CBMN
Portal organizacji Pozarządowych Województwa Opolskiego
Opolska Kuźnia Przedsiębiorczości 4
Bilingua
Archiwum Historii Mówionej