Logo DWPN

Zameczek w Obornikach Śląskich
Dodaj do ulubionych



Zameczek

 

Historia zna wiele wyjątkowych miejsc. Jedne są bardziej, inne mniej oblegane przez turystów. Niestety wiele z tej drugiej kategorii zostaje zniszczonych, czasem takie miejsca jeszcze są, ale jedyne, co ludzie umieją o nich powiedzieć to, jak na przykładzie tego zamku: „ Nie wiem, stał tu już kiedy się urodziłam”. Część odsyła nas do internatu, jednak nawet w tymkipiącym wiedzą miejscu niewiele znajdujemy. To pokazuje, jak mało interesujemy się kulturą obok nas. Postaram się przybliżyć historię tego miejsca. 

Aby zrozumieć, dlaczego miejsce to powstało, musimy poznać historię samych Obornik Śląskich, mojej rodzinnej miejscowości i miejscu, gdzie pałac ten się znajduje. Pierwsze ślady pobytu człowieka tutaj pochodzą z mezolitu i neolitu, czyli około 8000-2500 lat p.n.e. Są to kamienne i krzemienne narzędzia. Z kolei epoka brązu dostarcza większej ilości znalezisk np. w postaci kurhanowych i całopalnych cmentarzysk. Dawna, średniowieczna nazwa wsi -Obora -informuje nas o na o tym, iż pierwsi mieszkańcy zajmowali się hodowlą bydła.

Jednak prawdziwym przełomem dla miejscowości był rok 1835. Wtedy to jeden z właścicieli osady-Karol Wolfgang Schaubert postanowił zbudować tu nowoczesny zakład leczniczy. Sprzyjało temu odkrycie źródeł słabej szczawy żelazistej. Wybudowanie w 1856 linii kolejowej z Wrocławia do Poznania zwiększyło prestiż naszej miejscowości. Oborniki zostały nazwane „Zielonymipłucami Wrocławia”. Postać Schauberta jest ważna dla Obornik z jeszcze jednego względu-to on, w 1864/65 kazał wybudować sobie wspomniany przez nas zamek.  Wtedy wyglądał on  tak, jak na zdjęciu po lewej.  Wokół niego rozciągał się park, który służył ludziom jako miejsce spacerów i zabaw. Jednak jego właściciele zmarli, a w 1945 Oborniki Śląskie stały się miastem. Czasy wojny mocno naruszyły okolice, ale ludność nieustępliwie odbudowywała szkody. Uchroniła się też ważna dla nas rzecz-piękno i przyroda  miejscowości. Po wojnie zamek przejął PGR i lekko go przebudował a właściwie -jeśli mamy być dosadni -do naszych czasów ostała się sama wieża. Nie jest to dla zamku dobra wiadomość, ale też lepiej dlaniego, niż jeśliby miał skończyć jako ruina. Niestety, w tamtych czasach stan zamku  powodował, że nie bardzo można było się nim pochwalić. Z historyjek, jakie o nim usłyszałem, ta jest najciekawsza: swego czasu do Obornik miała przyjechać ważna delegacja zagranicznych gości,  ponoć mieli to być Chińczycy. Trasa została zaplanowana tak, by pokazać jak najwięcej ciekawych zabytków. Zameczek miał być wśród nich. Jednak okazało się, że obiekt jest w tak opłakanym stanie, że wymaga remontu, na który jednak nie było szans Kombinowano różnymi sposobami, żeby żaden z gościnie zauważył tego miejsca, zasłonięto go bilbordami reklamowymi.

Nie trzeba się jednak martwić. Zamek, jak widać na zdjęciu obok, dzięki funduszom z UE zyskał drugą młodość. Inwestycja wyniosła 1 200000zł a Unia Europejska wsparła remont kwotą 800000zł.  Teraz ten obiekt jest o wiele piękniejszy. Widzę go właśnie z okna i cieszę się, że nie popadł w ruinę. Martwi mnie to, że nawet jego mieszkańcy (teraz to budynek mieszkalny) nie znają jego historii. I że to nie jedyne takie miejsce. Nie możemy dopuścić, by zaprzepaszczono tyle możliwości, by poznać historię. Dlatego mam nadzieję, że to miejsce, na ulicy Podzamcze, w Obornikach Śląskich, NIGDY nie zostanie zapomniane.          

 

Autor pracy: Stanisław Franczak




« wstecz


HIT WYDAWNICZY


Atlas Historyczny
Górny Śląski
w XX wieku
NASZE PROJEKTY

CBMN
Portal organizacji Pozarządowych Województwa Opolskiego
Opolska Kuźnia Przedsiębiorczości 3


Kuźnia Młodych Liderów